Dopóki się chorym nie staniesz, nigdy nie przyjdzie ci do głowy, jak twoje ciało cudownie funkcjonuje, jak ta maszyna jest idealnie naoliwiona, twoja idealna skorupa. Wszystko się zmienia, gdy każdy ruch powoduje ukłucie w głowie, radio nadające piętro niżej jest tak na prawdę stadmioma rozwierzganymi bykami, ulem rozwścieczonych os gigantów, twoim prywatnym piekłem.
Na szczęście dzisiaj już nie wiercą nam w ścianach, próbując odratować resztkę z tego, co zostało po tym bloku. Czy tacy robotnicy nie powinni mieć wolne w soboty? Czy to zakrawa o naruszenie jakiś praw pracownika, czy coś? Mogę ich podać do sądu? Absurdalność pomysłów, które przychodzą osobie cierpiącej, by choć na chwilę zapobiec nawrotowi przeszywającego dzwonienia w głowie, nie ma granic.
Z powodu tego, że nauczono mnie siedzieć w łóżku podczas choroby, zabrałem się za polecaną przez moją koleżankę grę ''DRAMAtical Murder''. Gram w to już od ponad 4 godzin i miałem na swojej drodze tylko (aż?) 4 możliwości wybrania dalszej drogi mojego bohatera. Nie zrozum mnie źle, lubię takie filmowe opowiastki, ale czegoś innego oczekiwałem. Skoro jest tak mało decyzji do podjęcia, to przynajmniej powinny być one jakoś bardziej znaczące, albo pociągające za sobą jakieś dylematy moralne, zagwozdkę filozoficzną, COKOLWIEK, co może mieć jakieś znaczenie. Niestety, nasze decyzje odnoszą się do tak istotnych spraw, jak ''czy odrzucić rękę, która chce nas pogłaskać po głowie?".
Książki do licencjatu dziś ani na moment nie tknąłem. Produktwnosć oszołamiająca
sobota, 12 października 2013
Chory
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz